photo serce.jpg

Hej Kochani :* Długo chodziła za mną myśl wybielania zębów, ale chciałam to zrobić sama w domu, a nie u dentysty :) Nie mogłam się zdecydować czy lepsze będą paski czy stricte pasta wybielająca. Ostatecznie wybór padł na pastę Rapid White. Zapraszam Was na recenzję po 1,5 miesięcznym stosowaniu :*




RECENZJA

Dane producenta:

Dowiedziono klinicznie:
*Zęby bielsze nawet o 1,5 stopnia już po jednorazowym myciu.

Innowacyjna technologia „Optical Whitening” z białymi pigmentami skutecznie działa podczas stosowania pasty i sprawia, że zęby wydają się bielsze. Efekt optyczny jest tymczasowy i zanika w ciągu dnia w zależności od spożywania posiłków. Ponowne mycie zębów umożliwia przywrócenie tego efektu. Ponadto oprocentowana w USA formuła umożliwia szczególnie skuteczne usuwanie cząsteczek brudu z zębów i zapobiega nowym przebarwieniom.


Pasta do zębów Direct White
  • zawiera fluor, który pomaga wzmocnić  i zremineralizować szkliwo (chroni przed próchnicą)
  • zapobiega powstawaniu kamienia i osadu nazębnego
  • ma odświeżający miętowy smak




MOJA OPINIA:

- pasta jest o delikatnym smaku, ledwo odczuwalnym miętowym 
- tubka przy codziennym stosowaniu starcza na około max. 2 miesiące dla jednej osoby - dość wydajna
- mam wrażliwe dziąsła, ale na szczęście pasta Rapid White nie przyczyniła się do nich nadwrażliwości WIELKI PLUS ZA TO! :) ✔

- pasta lekko wybieliła zęby - nie jest to piorunująca różnica i na pewno nie jest to różnica 1,5 po pierwszym użyciu jak zapewnia producent :D ale widoczne jest wybielenie o jakieś 2 odcienie po zużyciu opakowania. Jak to mówią coś za coś, pasta nadaje się do codziennej pielęgnacji u osób z wrażliwymi dziąsłami i zębami, ale wybielanie następuje powolutku. Trzeba być cierpliwym :) 


- nie zauważyłam by pasta przebarwiała płytkę zęba ✔
- osad zbierający się na zębach zmniejszył się po stosowaniu pasty ✔

- cena: 18zł w Rossmannie


Używacie past wybielających lub pasków? :) Podzielcie się swoją opinią.
 photo serce.jpg

Święta coraz bliżej, więc pora zacząć myśleć nad tym w co się ubierzemy na ten wyjątkowy czas. Tradycyjnie okres bożonarodzeniowy kojarzy mi się z 3 podstawowymi kolorami: czerwonym (wiadomo jakoś tak z Mikołajem), zielonym - bo choinka i złotym, czyli gwiazdką. I choć witryny w centrach handlowych zasypują nas różnymi pomysłami na świąteczny outfit, to ja zostaję przy elegancji w czystej postaci - SUKIENKACH! Zero ekstrawagancji, proste z jakąś delikatną ozdobą.
 photo serce.jpg

Hej! Ależ miło jest się wyspać w poniedziałkowy ranek po intensywnym weekendzie <3
 photo serce.jpg


Hej hej! :* Jesienią długie, idealnie opinające ciało i uszyte z rozciągliwego materiału sukienki są na miarę złota. Są proste, wygodne i kobiece. W połączeniu z marynarką będą idealne na randkę, a gdy ubierzemy do niej ocieplaną jeansową kurtkę tak jak tutaj, to jesienią świetnie spiszą się na co dzień <3 
 photo serce.jpg

K*lips od Lovely to matowa pomadka na której pojawienie się czekało wiele Polek. Plotki na jej temat krążyły w sieci już od wakacji, nikt jednak nie wiedział kiedy wejdzie do sklepów. Wiadomo też było, że kolory tych pomadek mają być zamiennikami - dotąd trudnych do zdobycia - dla popularnych odcieni Lipkit Kylie Jenner. Gdy dowiedziałam się, że K*lips jest już dostępna w Rossmannie od razu ją kupiłam - wybrałam nr 5, choć w sumie dostępnych jest aż 5 kolorów! - i pomyślałam o recenzji dla Was :* ZAPRASZAM! 





OPAKOWANIE


Pewnie już zauważyłyście, że jest łudząco podobne do popularnych Kylie Lipkit - te przygryzione usta na opakowaniu, a i nazwa "K*lips" chyba właśnie ma nam się kojarzyć z kultowym zestawem Kylie Jenner. Wygląda to oczywiście wyłącznie na nawiązania, jednak to na kim firma Lovely się wzorowała widać na pierwszy rzut oka ;) Mnie to osobiście zupełnie nie przeszkadza. Poza tym pudełeczko jest zgrabne i zajmuje niewiele miejsca w torebce (tak, noszę je w całości, żeby zestaw się nie powędrował w różne strony :D) ZESTAW ZAWIERA: kredkę do konturowania i matową pomadkę, a to wszystko w cenie 19,99zł! Byłam w szoku, to naprawdę dobra cena :) 



MOJA OPINIA

Choć Lovely jest jedną z tych marek, która robi względnie tanie kosmetyki to nigdy się na niej nie zawiodłam. Tak też jest tym razem. Make-up zaczęłam od kredki do konturowania w tym samym kolorze co pomadka. Wybrałam kolor nr 5 Lovely Lips - odcień dość mocno przechodzący w bordo. Zwykle nakładając ciemne szminki moje usta optycznie stają się mniejsze, jednak dzięki temu że usta można najpierw obrysować konturówką, którą znajdziemy w zestawie, to nie tracą na swojej objętości. Samą konturówką łatwo się maluje, bo jest miękka, a przy tym trzyma się bardzo długo! Gdy pomadka już zejdzie to kredka nadal się trzyma. Ale przejdźmy właśnie do matowej pomadki. Przez weekend testowałam ją wraz z kredką na urodzinach (wiadomo, środowisko idealne do testów bo dużo jedzenia i też wiele okazji do zjedzenia przy tym własnej pomadki :D) Matową pomadką łatwo się maluje, bo ma dość lekką konsystencję. Wystarczy niewielka ilość, by pomalować całe usta. Pomadka nie roluje się, a przy tym nawet estetycznie "zjada" od środka - delikatnie się zmazuje od środka bez drastycznej różnicy kolorów naturalnych ust, a szminki. POMADKA SPISAŁA SIĘ NA MEDAL! Zeszła mi z ust dopiero po obfitej kolacji, a na samych ustach przy jedzeniu itp. trzymała się ponad 5h <3 Zobaczcie poniżej jak wygląda na ustach :) 








PODSUMOWUJĄC: Polubiłam się z tą pomadką i łatwo jej z kosmetyczki nie wypuszczę :) Chcę jeszcze wypróbować kolor NEUTRAL K*lips, bo jest bardzo podobny do Dolce K <3 

ZESTAW ZNAJDZIESZ w Rossmannie. 

Używałyście już tej pomadki? :)
 photo serce.jpg



Hej Kochani! :* Jak Wam mija weekend? Ja wczorajsze popołudnie spędziłam na urodzinach, a dzisiejsze spędzę tak samo. Najem się za wszystkie czasy, 5kg w pasie do kolekcji i koniec końców chyba pęknę...ale jak zrezygnować z takich pyszności? Omnomnom <3 
 photo serce.jpg


ROZDANIE! Macie szansę zdobyć kupon o wartości 100$. Zwycięzca zostanie wylosowany przez organizatorów, jednak zachęcam Was do wzięcia udziału i spróbowania swoich sił :*
 photo serce.jpg

Hej Kochani! :* Miesiąc temu wspominałam Wam o kosmetykach Noble Health w tym poście TU, gdy zaczynałam swoją kolagenową kurację ich kosmetykami z serii Beauty Line CLASS A COLLAGEN. Dzisiaj na spokojnie mogę się z Wami podzielić moimi wrażeniami odnośnie tej marki i przedstawić moją rzetelną opinie. Zapraszam na recenzję! :*



W ciągu miesiąca przetestowałam zestaw:

1) Intensywnie nawilżający krem na dzień
2) Głęboko regenerujący krem na noc
3) Suplement Class a Collagen w tabletkach na włosy

CENA ZESTAWU
: 109,80 zł 


Każdy z produktów w zestawie można oczywiście kupić osobno także na stronie internetowej NH: TUTAJ   





1) Intensywnie nawilżający krem na dzień



OPIS PRODUCENTA:

Krem na dzień nawilża, ujędrnia, wygładza, odżywia. Dla skóry suchej, wrażliwej oraz normalnej. Zaawansowana formuła z ekstraktem dotleniającym, kolagenem i komórkami macierzystymi z winogron. Więcej info. od producenta znajdziecie na zdjęciu opakowania poniżej :)



MOJA OPINIA:

- lekka formuła kremu, dzięki czemu nie odczuwamy efektu ściągania twarzy :) ✔
- dobrze się wchłania, dosłownie max. w 5 min. 
- przyjemnie pachnie
- dobrze sprawdza się jako baza pod makijaż i nie roluje się 
- świetne nawilżenie na dzień!!! ✔
- niestety nie odczułam wrażenia ujędrnienia skóry,  za to jest to ujędrnienie jest bardzo widoczne w przypadku kremu Noble Health na noc z tej serii
- cera wydaje się być bardziej gładka ✔


2) Głęboko regenerujący krem na noc

OPIS PRODUCENTA:

Krem regeneruje skórę podczas snu, wygładza zmarszczki, przywraca skórze blask i elastyczność, łagodzi i koi podrażnienia skóry powstałe w ciągu dnia, zapewnia skórze idealną pielęgnację przez całą noc. Więcej info. na zdjęciu poniżej.


MOJA OPINIA:

- polubiłam się z tym kremem od samego początku! Już kolejnego dnia widziałam efekty na mojej skórze <3
- krem ma według mnie dość tłustą konsystencję przez co trzyma się na skórze prawie całą noc
- długo się wchłania, ponieważ widać mocno nawilżoną skórę jeszcze po przebudzeniu się rano. Ale nic mylnego, jest to PLUS! ✔
- dzięki temu skóra z rana faktycznie jest intensywnie nawilżona, zregenerowana i promienna ✔
- po nocnym stosowaniu tego kremu spokojnie można już nakładać makijaż, bo skóra jest do tego w 100% przygotowana
- jestem zachwycona tym kremem i szybko się z nim nie rozstanę! <3 




 3) Suplement Class a Collagen w tabletkach na włosy

OPIS PRODUCENTA:

Suplement zawiera kolagen rybi, kwas hialuronowy i witaminę C i E. Poprawia ogólny stan zdrowia, skóry. Pomaga zachować zdrowe i lśniące włosy i paznokcie. Więcej info. na zdjęciu.


MOJA OPINIA:

- tabletki mają neutralny, niedrażniący zapach ( w porównaniu z innymi tego typu suplementami, jeśli używałyście to wiecie, że to naprawdę wielka zaleta! :)) ✔
- stosowałam 2 razy dziennie i opakowanie starczyło mi na trochę więcej niż miesiąc
- po tym okresie faktycznie zauważyłam, że moje paznokcie są mocniejsze i zaczęły lepiej znosić moje robienie na nich hybryd 
- włosy stały się bardziej lśniące
- ale najważniejsze! Włosy przestały wypadać garściami po stosowaniu suplementu <3  ✔






PODSUMOWANIE! 

Kremy są zapakowane w przepiękne, bardzo eleganckie pudełka <3 Łatwo jest wydobyć zarówno kremik jak i tabletki z opakowania. W dodatku kremiki są bardzo kompaktowe i z miłą chęcią noszę je w torebce :) Z rezultatów jakie kremy nadają mojej skórze, a tabletki moim włosom też jestem zadowolona. Pierwszy raz od dawien, dawna mam uczucie, że dobrze zaczęłam pielęgnować moją skórę, jak i włosy. Ten zestaw był dobrym początkiem do rozpoczęcia regularnej pielęgnacji. Po tej kuracji mam wrażenie, że włosy i skóra wyglądają na wiele zdrowsze <3 

#potwierdzoneINFO #polecam #ja #sandraWieczorek

 photo serce.jpg


Ach, jesień ostatnio nas rozpieszcza. Jest tak milutko, cieplutko, że dwa dni spędziłam na grabieniu liści, a mam ich całkiem sporo w naszym ogrodzie - od niedawna własnym ogrodzie <3 Wspominałam Wam o tym, że stałam się posiadaczką niezwykłej rezydencji? Pokaże Wam w którymś z postów :* Co do liści to było ich tak dużo, że wystarczyło się położyć i w nich pływać - i po co komu jakieś baseny! W każdym bądź razie mój kot był zadowolony :D    
 photo serce.jpg

Aaaaaa! Kolejna torebka trafiła w moje ręce! To miła niespodzianka po całym dniu spędzonym na grabieniu liści na ogrodzie :) Ps. Robert nadal nie potrafi uwierzyć ile można pomieścić torebek w szafie, ale co tam facet może wiedzieć, prawda kobitki? Hihihi :*
 photo serce.jpg

Hej! :* Z marką Technic Cosmetics, która swoje kosmetyki tworzy w UK spotkałam się pierwszy raz przez Instagrama. Gdy zaproponowali mi przetestowanie ich produktów bardzo się ucieszyłam, bo większość już na zdjęciach wyglądała fantastycznie.
 photo serce.jpg


Hej Kochani! :* Święta idą tuż, tuż i czas rozejrzeć się za prezentami dla naszych bliskich. Ze sklepem Supergalanteria.pl spotkaliście się na moim blogu już nie raz, prawda? :) 


Myślę, że to godne polecenia miejsce w internecie na znalezienie efektownych upominków pod choinkę dla niej i dla niego w przystępnej cenie. Niejedna z nas kobietek ucieszy się, gdy pod świątecznym drzewkiem znajdzie portfel damski lub torebkę kopertówkę z prawdziwej skóry - może warto pomyśleć właśnie nad takim prezentem dla mamy, babci lub siostry? :) Dla mężczyzn znajdziemy tam takie upominki jak plecaki lub paski męskie. Gdy zamawiam na tej stronie przesyłka przychodzi w ekspresowym tempie, więc z tego faktu powinny się też ucieszyć osoby, które zakupy robią na ostatni moment :) Wierzcie mi, galanteria skórzana ze sklepu Supergalanteria.pl to pewny pomysł na prezent ! :*



 photo serce.jpg

Hej! :* W zimie bycie osobą elegancką, a przy tym dobrze ubraną jest niezwykle trudne. Szczególnie dlatego, że kluczem każdej stylizacji są buty, a przecież gdy na dworze temperatura dobija 0°C to niechętnie ubieramy klasyczne szpilki, dlatego że po kilku krokach nogi z zimna nam odpadają. Zwykle kozaczki z sieciówek też nie są dobrym pomysłem, bo co prawda są ocieplane, ale w minimalnym stopniu i stópki nadal marzną.
 photo serce.jpg

Przełom jesień/zima to okres w którym moje włosy wypadają jak szalone. Z racji, że są długie to wydaje mi się, że wypada ich jeszcze więcej niż w rzeczywistości i mam straszną wizję, że jestem na dobrej drodze, by zostać łysa.
 photo serce.jpg

Hej Kochani! :*  Kolor, który zwykle rządzi na wojskowych mundurach (w końcu z ang. army green :D) jesienią rządzi też w mojej szafie :)
Obsługiwane przez usługę Blogger.